Work Text:
Od tej pory będziemy robić to wszędzie (...) dwadzieścia cztery godziny na dobę (...) nad morzem, w górach (...)
Dawniej taka mowa przeraziłaby Kirę. Zmroziłaby krew do szpiku kości.
Nawet dziś, na pewno, gdyby ktoś---
Ale Rei Kashino nie był "kimś". Znaczy, nie tylko 'kimś' jak jakiś obcy nauczyciel czy gorzej lub--- bo -- Kashino -- nie, Rei, Rei, Rei --- Rei był całym światem. No, prawie.
Całym światem Kiry Asou, w tej chwili. Albo nie- nie, to nie tak. W jej świecie było tak wiele innych spraw, ważnych dla niej też, oczywiście, ludzi i spraw, nie tylko on, więc--
Inaczej
Rei Kashino był płótnem jej duszy, teraz-
Nie, inaczej
gdzieś poza słowami
gdzie mogłaby nawet porównując wyrazić to tylko w kolorach, nie słowach.
Bo jak właściwie inaczej wyjaśnisz tego typu kocham?
To jest kolor, którego bała się wcześniej, przez wszystko, co się stało, ale zupełnie inny kolor, i zupełnie inne to wszystko--
Bo przecież Mars to nie Aszura.
